Sandbox podobno już jest przestarzały i trzeba cos nowszego - do takiego wniosku doszli w Google . Tylko jak rozróżnić pozycjonerskie farmy linków od wartościowych stron ? Są przecież lyricsy gdzie są same linki i nic poza tym , a i są również dopieszczone graficznie , ciągle rozwijane, lyricsy .
Każdy system/algorytm się na tym wyłoży. Coś takiego rozróżnić może ( i to także z jakimś tam marginesem błędu ) tylko i wyłącznie człowiek .
Tym ręcznym ocenianiem stron miałoby się zajmować Google quality center . Osoby pracujące tam maiłyby za zadanie przeglądać kilkaset pierwszych (prawdopodobnie wyrywkowo) wyników zapytania dla komercyjnych fraz . Nadając specjalnie oznaczenia tymże stronom przy okazji .Oznaczenia te to m.in. podobno :
- Vital
- Useful
- Relevant
- Not Relevant
- Off Topic
- Spam
- Directory / Search results
- Porn
- Malicious
Prawdopodobnie osoby nadające ten filtr mają również uprawnienia do nakładania bana na stronę.
Owszem ze spamem internetowym (niestety) trzeba walczyć , ale jeśli nie jest to robione przez jakiś algorytm to mija się to z celem. A powody są dwa : ilość wymaganych osób odpowiedzialnych za filtrowanie musiała by być naprawdę imponująca aby to miało sens.
A drugi powód jest taki że możliwości (nakładanie filtra /banowanie) dają władzę , a władza jest podatna na korupcję . A im więcej osób ma władzę tym bardzie rośnie ryzyko korupcji ( zredukować ilość posłów i ministrów o 75% !!!).
Zapraszam do lektury :
Paragraf 31 by sprawnymarketing.pl
Paragraf 31 by strajk.pl
Paragraf 31 na PiO